Mam jasność.
Oznajmił,że nie jest gotowy na związek,ale równocześnie nie wyobraża sobie stracić ze mną kontakt.
No i podoba mi się to. Ja również, pomimo tego,że potrzebuję kogoś blisko umarłabym ze świadomością, że mogę spieprzyć związek.
Znajomość bez seksu.
Co dalej?
Poczekamy.
Ps. I przy kolejnym spotkaniu nie jest już dla mnie widowiskiem jak siódmy cud natury. Jest to smypatyczny, przystojny mężczyzna.
Kocham mieć pewność. Kocham wiedzieć na czym stoję.
Do normalności powracam.
Dorosłe Strumyki (czyli Prawie Małe Rzeczki) wiedzą bardzo dobrze, że nie ma pośpiechu. Któregoś dnia i tak dostaną się tam, gdzie trzeba.— Alan Alexander Milne