Jest coraz lepiej

2011-06-21 23:31:26

14 dni od rozstania. 13 dni od ostatniego spotkania. 13 dni od ostatniej rozmowy i ostatnich sms'ów.
Wychodząc zamknął za mną drzwi, od tego momentu nasze życie zmieniło się. A raczej zmieniło się tylko moje, bo on nadal pije i imprezuje. Nawet chwali się tym, że jest wolny. Bo przecież teraz może bez problemu chodzić zapijaczony,a swoją zachlaną mordę wstawiać nawet na portale społecznościowe. Cieszę się, że ja nie muszę się już za niego wstydzić.
Jest mi lepiej, dużo lepiej. Nie mam potrzeby się do niego odzywać. Płakałam kilkakrotnie, a śnił mi się tylko raz. Jeżeli o nim myślę, to tylko o tych chwilach, kiedy źle mnie traktował. Wtedy jest łatwiej zapomnieć. Nie płaczę już nad tym co przeszłam, bo wierzę, że już nigdy nie pozwolę być tak traktowana. Jestem człowiekiem i właśnie nim powinnam pozostać.
Wyciszyłam się bardzo. Nikt na mnie nie krzyczy, nie muszę się już nikogo bać. A sypiam tylko w SWOIM pokoju i w SWOIM łóżku - stąd nikt mnie nie wyrzuci.
Nareszcie wiem, że mogę żyć inaczej. Normalnie czyli o niebo lepiej.
Teraz chcę płakać tylko ze szczęścia!

skomentuj (14)


Strona główna