Nie warto.

2011-07-01 20:51:04

Mijają kolejne dni,a ja czuję się coraz lepiej.
Oczywiście nie jest jeszcze cudownie, ale wiem, że wszystko przyjdzie z czasem.
Dzięki M. straciłam poczucie własnej wartości. Z czasem jego narzekania na mój temat a przede wszystkim na wygląd zaczęły być czymś normalnym. Jednak odbiło się to na mojej samoocenie. Słowa, które miały motywować do dbania o siebie sprawiały, że czułam się coraz gorzej, ale z motywowaniem nie miało to nic wspólnego.
Powoli zaczynam zwracać uwagę na to jak się ubieram, systematycznie chodzić na basen. Zaczynam uśmiechać się do ludzi. Wczoraj założyłam sukienkę, pierwszy raz od kiedy go poznałam i pomimo tego, że bałam się wzroku ludzi czułam się dobrze sama ze sobą.
Samotne wieczory już tak nie bolą. Jednak nie potrafię jeszcze jednego.
Kiedy pojawiam się w mieście,w którym mieszka, a zwłaszcza w okolicach jego domu, boję się spotkać Go, albo jego ojca. Niestety od ich domu,a mojej szkoły to przysłowiowy rzut beretem. Staram się patrzeć przed siebie, chociaż wzrok i tak mam rozbiegany. Wiem, że kiedyś takie starcie nastąpi, ja jednak pragnę by odwlekło się to na tak długo, aż wreszcie poczuję się świetnie we własnej skórze.
Mimo wszystko cenię w sobie to, że nie tęsknię. Z resztą za czym tu tęsknić ? Za poniżaniem, biciem czy alkoholem? Nie warto.

Ps. Sesja zdana. 
Ps. 2. W sierpniu zrobię coś dla siebie - Jadę na Krym!

skomentuj (10)


Strona główna