Nowe aspekty mnie samej.

2011-09-29 23:34:19

Niech no ja sobie przypomnę kiedy ja tu ostatni raz tu byłam!
A! Z eks'em nie utrzymujemy kontaktu. Pisałam czasami co u niego, chętnie odpisywał, ale żadnej inicjatywy z jego strony. To już umarło. Cieszę się. Ja również zamknęłam ten rozdział.
Co do Pana pociągającego. Stało się, uprawialiśmy seks. Później rozstał się ze swoją dziewczyną. Przeze mnie? Nie wiem. Niczego mu nie obiecywałam.Być może było mu to potrzebne do podjęcia tej decyzji. Kontakt przycichł.
Pojechałam na Krym. Były to najwspanialsze wakacje w moim życiu. Jadąc nie znałam nikogo, wróciłam z paczką ciekawych znajomych. Z niektórymi utrzymuję kontakt. Wódka lała się co wieczór, na szczęście w alkoholizm nie wpadłam.
Przeżyłam nawet psychiczny romans. Tak, tylko psychiczny, ponieważ On, ma syna dwa lata młodszego ode mnie i żonę. Spędziliśmy wiele czasu na rozmowach, wspólnych kawkach, czy spacerach po Ukrainie. Ot, tyle. Jednak będę wspominać tego mężczyznę z pewnością bardzo długo - pokazał mi nowe aspekty mnie samej.
Warto wspomnieć o tym,że obroniłam tytuł licencjata. Od wtorku rozpoczynam studia magisterskie, a więc powracam do życia w mieście, w którym żyłam przez ostatnie 3 lata. Jednak wracam do miasta, do znajomych, nie do Niego.
Poznałam kogoś. Mężczyznę 8 lat starszego. Spotkaliśmy się raz, od tamtego czasu co jakiś czas rozmawiamy przez telefon. Planujemy spotkać się po moim powrocie. Co będzie?
Na ten moment niczego nie ustalam, ale mimo wszystko warto było o nim wspomnieć.
Dzisiejszy dzień zaś jest dla mnie bardzo trudny. Byłam na pogrzebie. Zmarł znajomy znajomych. Spotkałam Go kilkakrotnie jednak wiem,że nie byłam mu obojętna. Mając swoje 28 lat nigdy nie był w  związku. Każdego zaskoczyło Jego zachowanie w stosunku do mnie.  Powiem szczerze, że dziś, kiedy to płaczę za osobą, której praktycznie nie znałam, jest mi ciężko. Czy On też nie był mi obojętny? Tego już pewnie nigdy się nie dowiem.

skomentuj (1)


Strona główna