Od dawna zajadam się cytatami Paula Coelho. Wchodzi mi to w krew. M
yślałam o tym, że druga wybranka R. powinna wiedzieć co z niego za gagatek. Jednakże facebook'owe aluzje nie dały jej nic do zrozumienia. Bez ogródek przyznała się, że wpadła po uszy i nie zamierza z tego rezygnować. Czeka ją zimny prysznic. Śladami wspomnianego już Pana P. "[...] do ludzi nigdy nie trafia, co im się mówi, muszą odkrywać to sami" - dla mnie sprawa jest zakończona.
W środę minął trzeci tydzień jak pomieszkuję na materacu w kawalerce koleżanki. W sobotę, o to już jutro ? ( udam,że nie odliczałam dni). Przeprowadzam się do "siebie". Remont ukończony,a ja zamieszkam sobie w centrum toruńskiej Starówki. Za sąsiada mam Mikołaja Kopernika. A na wydział całe 3 minuty piechotą. Żyć nie umierać :).
Co za tym idzie czekają mnie nowi współlokatorzy, ( nie umiałabym mieszkać sama, swój pokój w stu procentach mi wystarcza ).
Skład : 2 chłopaków z dziewczynami, jeden singel i ja. Chłopcy, kelnerzy z pobliskiej restauracji. Miejmy nadzieję, że będzie przynajmniej na co popatrzeć :)
I mam przeczucie, że ta zmiana otoczenia wyjdzie mi tylko na plus.
Idę dziś na kawę z mężczyzną, którym nie jest R. W końcu jestem kobietą! I chyba zgoła nienajgorszą ;)
skomentuj (10)